To właściwy proces „zdrowienia”, który pozwala na spotkanie z sobą samym. Uczucia pustki, przygnębienia, braku nadziei, bezsilności – są potrzebne i warto zrobić im przestrzeń. Oczywiście jeśli zauważa Pan, że trudne emocje są zbyt intensywne i trwają dłuższy okres – wskazana jest konsultacja medyczna i psychologiczna.
W dzisiejszym wpisie powiemy sobie, jak poradzić sobie z poczuciem winy po rozstaniu. Dowiesz się, jak tłumaczy ten stan emocjonalny psychologia, a także poznasz specyficzne przypadki, kiedy może się on pojawić. Przed przystąpieniem do lektury zachęcam cię do zrobienia krótkiego, bezpłatnego testu online. Dowiesz się dzięki niemu
Depresja po rozwodzie • "Przeszłam przez depresję, byłam w szpitalu psychiatrycznym". Rozmowa z Martą Kieniuk Mędralą #ZdrowaPolka • Żałoba i strata • Depresja po miłości. Co roku 1200 Polaków chce się zabić po rozstaniu • Jak poznać, że żona lub mąż zdradza? • Jak przeżyć śmierć bliskiej osoby?
Witam, dwa dni temu rozstalam sie z moim partnerem. Nasz zwiazek trwał 2,5 roku, bywaly lepsze i grosze chwile jednak jestem pewna, ze była to dobra decyzja. Nadal go kocham i wiem, ze juz do siebie nie wrócimy. Poradzcie jak sobie poradzić w tej sytuacji. Jak sie uwolnić od tego uczucia, jak zap
Re: jak sobie poradzić po rozstaniu źle. Mam dość ciężki charakter do akceptacji, no i jeszcze ten incydent jest jak samodestrukcja. Jak na faceta 20 lat to nie wstydzę się przyznać, płakałem z początku po kilka razy na dzień. Jestem osobą, która złość dość często idzie odreagować biciem pięściami w murTeraz mi jest wstyd
zawsze jest Ci bardzo trudno poradzić sobie po rozstaniu – nie wiesz, jak się odkochać, gdy związek nie ma już szans na przetrwanie; ostatnie rozstanie było dla Ciebie bardzo trudne i nie wyobrażasz sobie, że kiedykolwiek będziesz mógł/a być z kimś innym;
Poniżej znajdziesz aż 10 skutecznych patentów, które pozwolą Ci mniej cierpieć po rozłące, choć to jest i tak w pewien sposób nieuniknione. Oto one: 1. Pozwól sobie na emocje. Bywa tak, że po rozstaniu dusimy w sobie emocje, poza tym udajemy, że wszystko jest dobrze, choć wcale nie czujemy się komfortowo.
Daj sobie czas na “żałobę”. Bez bólu się nie obędzie – więc płacz, ile wlezie. Nie zgrywaj nieczułego bydlaka, bo siłą rzeczy nie zdołasz trzymać całego ogromu tęsknoty oraz żalu w sobie i wierzyć, że z czasem wszystkie negatywne emocje związane z rozstaniem Cię opuszczą.
Jak złagodzić ból po rozstaniu? Ważne jest pozwolić sobie na przeżycie bólu po rozstaniu, ale również szukać sposobów na jego złagodzenie. Możesz znaleźć ulgę w wyrażaniu swoich emocji poprzez pisanie, rozmawianie z bliskimi osobami lub szukanie wsparcia w grupach wsparcia dla osób przeżywających rozstanie.
Jak sobie poradzić po rozstaniu Regulamin; Polityka prywatności; Kontakt; Forum Kafeteria jest częścią Wirtualna Polska Media SA. Powered by Invision Community.
WgeV. To był sierpień... wakacje, a właściwie ich koniec. Jak prawie każda 17-latka chodziłam na imprezy, przyhaczałam kolesi, no ale żaden nie wpadł mi na dłużej w oko, a tym bardziej w serce. Poznałam chłopaka przez internet, był ze wsi obok mojego miasta. Poznaliśmy się już w tym samym dniu i było super. Rozmawialiśmy i śmialiśmy się, po prostu czułam, że przypadliśmy sobie do gustu. Chciałam go poznać bliżej, on mnie także, ale niestety bez powodu (tak mi się wydaje) jeszcze przed końcem wakacji wszystko zniknęło. On się nie odezwał, ja też nie miałam ochoty się godzić czy przepraszać za coś, czego nie zrobiłam, bo nic takiego nie zrobiłam, wszystko było OK, ale jednak coś... po prostu nie wyszło. Trudno. Dokładnie 2 miesiące później napisał, czy o nim nie zapomniałam i spotkaliśmy się już tego samego dnia. To było głupie! ;d;d ale... zrobiliśmy to;)) Czy to wspominam miło? To nie ma żadnego znaczenia. Próbuję jedynie zapomnieć o tym. Ale kontynuując... spotykaliśmy się nieregularnie przez 3 następne miesiące (październik, listopad grudzień). Miałam czasem wrażenie, że to miłość, chociaż nikt o tym głośno nie powiedział. Zazwyczaj to wyglądało tak, że ja wiedziałam po co idę, a on wiedział po co przyjeżdża (robiliśmy to zawsze w samochodzie). Było to monotonne, ale ja chodziłam do szkoły, a on i do szkoły, i do pracy, więc w ogóle fajnie, że znajdywał ten czas późnym wieczorem, ale znajdywał. Był jak marzenie. Czy byłam zakochana? Bardziej zaślepiona. Czułam się zagubiona i chyba zaczęłam to traktować poważnie. Pod koniec roku wyjechałam do babci, niedaleko, na chyba 2 dni, a gdy przyjechałam, dowiedziałam się, że ten chłopak ma już inną. Nie ucieszyłam się za bardzo z tego powodu, spytałam go co z nami? A on powiedział, że nie było nas. Pytałam, jak mógł mi to zrobić? (Cokolwiek to dla niego wtedy znaczyło). A on odparł: przecież nic ci nie obiecywałem. W sumie to miał rację, bo ja nie przypominam sobie, żeby mi coś obiecał, aczkolwiek straciłam go (kimkolwiek dla mnie był albo nie był znaczył coś dla mnie i dla mojego serca. Potrzebowałam go). Trudno. Poddałam się. Nie walczyłam, bo po co kogoś zmuszać ;/ Bez sensu. Na początku stycznia poznałam chłopaka xxx już na początku dał mi do zrozumienia, że mnie kocha i nie może beze mnie żyć. Pokochałam go i ja. Jestesmy obecnie razem, ale nie widzieliśmy się dość długo, przynajmniej z tydzień, może więcej. Nie wiem, co robić. Z dnia na dzień powstają nowe dylematy, żeby zakończyć ten związek, że nie ma sensu przedłużać tego, że pewnie ma inną, że mnie już nie kocha, a on wczoraj dzwonił i zapewniał, że nic się nie zmieniło, że mnie wciąż bardzo kocha. Nie wierzę chyba w to, co mówi. Jakby tak było, to by mnie pragnął ponad wszystko. I niby tak jest, bo gdy jesteśmy razem to najchętniej by mnie zatrzymał na zawsze. Planuje ze mną przyszłość, ale nie rozumiem jednego. Dlaczego nagle, a może z czasem, stał się dla mnie taki oziębły. Kiedyś wysyłam SMS-y, dzwonił co chwilę, a teraz ani SMS-a, a dzwoni tylko wtedy, gdy to na nim wymuszę, i to z wielką biedą... coś jest nie tak, czuję to, ale nie wiem co. Kocham go i gdy dziś robiłam obiad, a byłam sama w domu i puściłam sobie radio, leciała piosenka IRA "Nie daj mi odejść", i się mi chciało ryczeć, jak pomyślałam, że muszę to zakończyć. Do teraz się nie odezwał od wczoraj i wiem, że tego nie zrobi, dopóki ja nie napiszę mu, by zadzwonił; koniec. Mam nadzieję, że to nie była najgłupsza historia. Czekam na wasze komentarze. A tę piosenkę wysłał mi, zanim zaczęliśmy chodzić ze sobą :))) D Bomb Oczy pełne łez.
17 listopada 2009, 17:34 #69408 ania26647Gość Byłam z facetem 8 mc wspólne wczasy sielaneczke póżniej wyjechalam na miesiąc wracam planujemy wspólne życie po miesiącu on mi mówi że nie radzi sobie ze swoimi uczuciami chce przerwy roztania… dlaczego tak się stało wiem że nie było zdrady nie było nikogo trzeciego czy tak z dnia na dzień mija uczucie????? 😥 18 listopada 2009, 00:00 #105211 AnonimGość Może zostałaś podle oszukana? Może kłamał że kocha i był z tobą dla zabicia czasu? A może po miesiącu rozłąki uczucie wygasło…? W każdym razie jeśli nie chce z Tobą być to nie będzie, choćby nie wiem co. Nie „lataj” za nim, nie ma sensu, faceci wolą „polować” na kobietę Jak poradzić sobie z rozstaniem?? Zakochać się na nowo, inaczej nie przestaniesz o nim myslec. 18 listopada 2009, 13:57 #105212 AnonimGość ale pomysl jestes teraz wolna mozesz robic co chcesz,gdzie chcesz i ile czasu chcesz bez wzgledu na nikogo nie musisz sie tlumaczyc,zastanawiac sie czy napewno ta osoba jest z toba szczera i tak cie kocha;p ja tu widze same plusy rozstania a wspomnienia??z czasem mina a jak narazie proboj wgl o tym nie myslec rob tysiace rzeczy na ktore nie mialas czasu gdy z nim bylas a naprawde wsyztsko powroci do normy 22 listopada 2009, 12:09 #105213 AnonimGość Na pewno nie możesz się poddawać : „Żyj chwilą”. W takim okresie szybciej podejmujemy różne pochopne decyzje należy tu uważać, bo to może mieć wpływ na nasze dalsze życie. Od razu nie zapomnisz o tym wszystkim. Potrzeba ci czasu: „Czas goi rany”, ale pamiętaj, że on chce przerwy w rozstaniu, może ma jakieś problemy. Jest nadzieja, że wróci. Czasem warto się wypłakać- od razu robi sie człowiekowi lżej. Staraj się nie myśleć o tym co się stało- chociaż to jest trudne. Spotykaj się z przyjaciółmi. Znajdź sobie jakieś nowe zajęcie lub może masz jakieś swoje hobby? Masz teraz więcej czasu dla siebie… Możesz ten czas w dobry sposób wykorzystać. Może wizyta w SPA- na pewno cię zrelaksuję a może kosmetyczka ? Życzę wytrwałości Wszystko dobrze sie ułoży trzymaj się 22 listopada 2009, 16:41 #105214 AnonimGość Co robić? przede wszystkim żyć dalej, nie zamartwiać się, świat nie kończy się na jednym facecie ;] Myśl pozytywnie. 22 listopada 2009, 17:47 #105215 AnonimGość Tego kwiatu jest pół światu:D A ile masz lat jeśli można wiedzieć? 22 listopada 2009, 18:26 #105216 AnonimGość Agusia77 pisze: Tego kwiatu jest pół światu:D Dokładnie! Widocznie ten nie był Tobie pisany. 28 listopada 2009, 10:02 #105217 AnonimGość w jakim jestescie wieku obydwoje? 2 stycznia 2010, 21:06 #105218 AnonimGość na początku wystarczy przetrwać, jak tylko umiesz staraj się pocieszyć. a potem pozwól sobie na egoistyczne myśli, że był draniem, nie umiał się zaangażować, nie dorastał Ci do pięt – w przypadku rozstarnia mi egoistyczne myśli robią jak najlepiej, nie ma się co zadręczać, a jeśli była po Twojej stronie jakakolwiek wina to i tak prędzej czy później na nią wpadniesz i wystrzeżesz się jej w kolejnym związku ale ostatnio moja koleżanka miała jazdę z kolesiem, z którym spotykała się od prawie roku – zabrał ją na długi (urlopowy) weekend w Bieszczady, jak wróciła to powiedziała mi, że przeżyła na tym wyjeżdzie niezapomniane chwile, było cudownie, on był cudowny… następnego dnia dzwonid o mnie cała we łzach, że odszedł, bo nie widzi dla ich związku przyszłości, że nie podoba mu się, jak ona patrzy na pewne sprawy (wyciągnał jej tematy o których rozmoawiali może pół roku wcześniej ! ) i że adios. nienawidzę takiego zachowania zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. cenię szczerość w związku nawet, jeśli ostatecznie dorpowadzi ona do rozstania. bez szczerości nie ma przyszlości, bo nie sposób do końca życia trwać w kłamstwach ! 14 stycznia 2010, 16:59 #105219 AnonimGość rozne moga byc przyczyny. wg mnie najgorsze jest gdy ludzie sobie nie powiedza ze w kazdej chwili i o wsystkim moga ze soba porozmawiac. chlopak ma cos na sumieniu lub poprostu poznal inna albo brakuje mu szalenstw czyli zmieniania partnerek. jelsi chodzi o zdrade to czasem mozesz nigdy sie o niej nie dowiedziec nawet jesli do niej doszlo. co ci poradzę? to bys wlaczyla sobie ulubiona muzyke. poszla na spacer (nawet sama) poszla na basen lyzwy cokolwiek jakis sport to naprawde mocno pomaga w czasie depresji i tzw doła. nie nalezy siedziec w domu i rozmyslac. schowaj wszystko co od niego dostalas i zadbaj o to by sie w domu nie nudzic bo wtedy zaczyna sie myslec a lepiej nie myslec o tym. przerabialem to, tyle ze z dziewczyna bylem 3 lata i zerwala 15 stycznia 2010, 08:23 #105220 AnonimGość kochana – 8 miesięcy to ani dużo, ani mało… czasem rozpadają się wiekowe małżeństwa – tak już jest. faceci są inni – na początku zawsze jest super, oboje zakochani, skradłby Ci wszystkie planety, żebyś mogła zbudować na wybranej zamek. ale to szaleństwo – moment zakochania prędzej czy później się kończy o wtedy przechodzi pora na coś innego – związek, prawdziwy związek. moja teoria brzmi: on jeszcze nie był na to gotowy. kobiety myślą inaczej, faceci inaczej. możliwe, że w jego odczuciu to było za dużo, zbyt wielkie zobowiązanie, 'budzić się obok jedej kobiety do końca zycie, jestem jeszcze za młody’ itp. wtedy w mózgu włącza im się alarm 'WIEJ ALBO DAJ SIĘ UWIĄZAĆ NA CAŁE ŻYCIE’. niektórzy wieją inni wręcz przeciwnie i pamiętaj – jeśli chcesz zrozumieć faceta to nie myśl, jak kobieta – nawet mi się zrymowało są różne smaki lodów – chwyć łyżkę 19 stycznia 2010, 16:56 #105221 AnonimGość zgadzam sie z kolezanka wyzej.. i dodam, ze najlepiej zaczac cos robic nowego
Witam! Byłam w 4 letnim w związku. Rozstaliśmy się w czwartek wieczorem. W sumie ciężko nazwać to rozstaniem, ale jednak. Ostatnio różnie między nami bywało. W czwartkowy wieczór mój chłopak przez telefon oznajmił mi, że ''na obecną chwilę nie ma siły walczyć o związek''. Od tego czasu cisza.. Ja chodzę, płaczę po kątach. Nie umiem sobie z tym poradzić psychicznie jak i fizycznie. Praktycznie nie jem, ciągle myślę o wspólnie przeżytych chwilach. Nie potrafię nie myśleć o tym. Gdy robię coś innego, zaraz te myśli powracają. Gdzieś w sobie mam wrażenie, że on do mnie wróci, tylko musi sobie to uporządkować. Z tą myślą chyba jest mi jeszcze ciężej. Boli mnie że nie było między nami takiej rozmowy osobiście. Wszystko mnie boli. Kocham Go. Proszę o wpisy dziewczyn które były w podobnej sytacji.. czy wróciliście do siebie czy nie? Chętnie również z kimś na ten temat bym porozmawiała na priv. na 99% sie pogodzicie, nie lamentuj tak nie ma co robic od razu ''z igly widly'' miliony razy i widzialam i przerabialam takie sytuacje. zajmij sie czyms. swiat sie jeszcze nie skonczyl Dlaczego zawsze to faceci przeważnie robią takie świństwa... Kobiety przeżywają a oni nic. Trzymaj się! przeczekaj ,po tylu latach napewno za toba zateskni,idz do znajomych ,zabaw sie zebys nie myslala ,zajmij sie czyms Daj mu czas, niech wszystko sobie przemyśli mysle, ze dobrym patnetem jest, zebys wyszła gdzies z kolezankami, do kina, na zakupy, na pewno nie w domu, w swoim pokoju, to najlepsze miejsce do rozpaczy i wspomnień. 3maj sie! Cytatklauudens Dlaczego zawsze to faceci przeważnie robią takie świństwa... Kobiety przeżywają a oni nic. Trzymaj się! Tutaj nie ma co faceta oskarżać bo nie wiemy jak wyglądał ich związek, jak wyglądała postawa autorki bo to że "nie ma siły walczyć o związek" musiało skądś się wziąć kochana ja jestem w związku już 6 lat nasze początki tez tak wyglądały ale teraz nasz związek dojrzał i jak się kłócimy po prostu robimy sobie przerwę żeby każdy mógł pomyśleć odpocząć od siebie, później siadamy i rozmawiamy. pamiętaj ROZMOWA to podstawa dobrego związku Cytatklauudens Dlaczego zawsze to faceci przeważnie robią takie świństwa... Kobiety przeżywają a oni nic. Trzymaj się! uważasz, że to było świństwo? ciekaweee. przede wszytskim nie użalaj się nad sobą i zajmij się swoim życiem, a on na pewno wróci. wyjdź do ludzi, zabaw się Kurczę, nie wyobrażam sobie takiego czegoś jak 'przerwa'..jestem w ponad 5 letnim związku i kiedy dochodzi do poważnej kłótni to po prostu rozmawiamy aż się zmęczymy i dojdziemy do wniosku, że nie ma sensu. Trzeba też umieć czasem pójść na kompromis, w związku nie ma ani wygranego, ani przegranego. To taka pospolita rada - rozmowa, ale ile daje.. Może byś coś więcej napisała jak wyglądał wasz związek? CytatChauvin Kurczę, nie wyobrażam sobie takiego czegoś jak 'przerwa'..jestem w ponad 5 letnim związku i kiedy dochodzi do poważnej kłótni to po prostu rozmawiamy aż się zmęczymy i dojdziemy do wniosku, że nie ma sensu. Trzeba też umieć czasem pójść na kompromis, w związku nie ma ani wygranego, ani przegranego. To taka pospolita rada - rozmowa, ale ile daje.. przerwy dobrze robią uwierz mi bo człowiek czasem za często ze sobą przebywa ze od tego robią się kłótnie. ja nie mowie tu o miesięcznych przerwach parę dni , bez przesady ze nie można sobie tego wyobrazić Przecież on nawte z tobą nie zerwał, nie panikuj po prostu Cytatmilenka1603 Witam! Byłam w 4 letnim w związku. ....było między nami takiej rozmowy osobiście. Wszystko mnie boli. Kocham Go. Proszę o wpisy dziewczyn które były w podobnej sytuacji.. .. Wiele kobiet tak przeżywa może tej pierwszej miłości nie da się wyrzucić z serca do końca życia. A czasem ... " Każda miłość jest pierwsza ... " Nie łam się, to najlepsze zawsze przed nami Jest szansa, że się jeszcze pogodzicie,bo często tak bywa w długoletnich związkach. Dajcie sobie troszkę czasu Spróbuj sobie poprawić humor, umów się i wyjdź gdzieś z koleżankami. Zajmij sobie czymś czas, a nie myśl o tym co było, bo to tylko pogarsza Twoją sytuację. Zbierz wszystkie rzeczy, które kojarzą Ci się z byłym, schowaj je w pudełko i wsadź na dno szafy lub pod łóżko i pod żadnym pozorem do nich nie zaglądaj Nie oglądaj wspólnych zdjęć, nie czytaj starych wiadomości(najlepiej je usuń). Nie pisz do niego, nie zaglądaj na jego facebooka, nie zabiegaj o kontakt z nim. Zapisz jego osobę dość neutralnie(np. po imieniu) w kontaktach w telefonie, na gg itp. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
« Wróć do tematów jak radzicie sobie po rozstaniu forum nie umiem poradzić sobie po rozstaniu od razu po rozstaniu poszed na imprez Chlopak poszedl do innej jak sobie poradzic motywacja po zerwaniu z chlopakiem obojtno po rozstaniu jak znalezc motywacje po rozstaniu nie mog odnale motywacji po rozstaniu mam chec zadzwonic po rozstaniu czy wypada czy wypada zadzwonic po rozstaniu jak poradzi sobie z narzeczonym za ponad 3 tysiace zerwanie z chopakiem jak sobie poradzi nie umiem poradzic sobie z rozstaniem forum jak znalezc motywacje po zwiazku obojetny chlopak przy zerwaniu
jak poradzić sobie po rozstaniu forum